Zmiana nie ma daty ważności. O postanowieniach, marzeniach i rozwoju.
Początek nowego roku od lat kojarzy się z podsumowaniami, planami i postanowieniami. To moment, w którym wiele osób zadaje sobie pytania:
- Co dalej?
- Co chcę zmienić?
- Kim chcę być?
Nowy rok symbolicznie zamyka jeden etap i otwiera kolejny. Daje poczucie „czystej kartki”, nowego początku i nadziei, że tym razem się uda. I choć ta symbolika może być wspierająca, warto zatrzymać się na chwilę i zapytać:
Czy naprawdę potrzebujemy konkretnej daty w kalendarzu, aby zacząć zmiany?
Skąd siła postanowień noworocznych?
Z psychologicznego punktu widzenia przełom roku sprzyja refleksji. To tzw. efekt świeżego startu. Momenty graniczne np. nowy rok, urodziny, nowa praca pomagają nam mentalnie oddzielić „stare ja” od „nowego ja”. Dzięki temu łatwiej jest spojrzeć na swoje życie z dystansu i nazwać obszary, które wymagają zmiany.
Zalety postanowień noworocznych:
- dają impuls do zatrzymania się i autorefleksji,
- pomagają nazwać potrzeby i cele,
- wzmacniają motywację do działania,
- mogą być pierwszym krokiem do głębszej zmiany.
Dobrze sformułowane cele potrafią porządkować myśli i nadawać kierunek. Problem pojawia się wtedy, gdy postanowienia stają się bardziej presją niż wsparciem.
Ciemna strona postanowień
Wiele osób porzuca swoje noworoczne cele już po kilku tygodniach. Dlaczego?
Ponieważ:
- cele bywają zbyt ogólne: będę szczęśliwa, schudnę, zmienię życie,
- nie są osadzone w realnych możliwościach i zasobach,
- często wynikają z porównań lub społecznych oczekiwań,
- jedno potknięcie bywa traktowane jak porażka, co obniża motywację.
Pojawia się myślenie „wszystko albo nic” i albo realizuję plan idealnie, albo wcale. A to skutecznie odbiera radość z procesu zmiany.
Pytania coachingowe do refleksji:
- Jakie postanowienia wracają do mnie co roku?
- Co sprawiało, że trudno było mi je utrzymać?
- Czy te cele naprawdę były moje, czy raczej powinnam je mieć?
Czy zmiana musi zaczynać się 1 stycznia?
Zmiana jest procesem, a nie jednorazowym aktem. Nie potrzebuje fanfar ani konkretnej daty. Może zacząć się:
- w środku roku,
- po trudnym doświadczeniu,
- w zwykły wtorek rano,
- w momencie, gdy coś w nas mówi: „to już czas”.
Badania nad rozwojem osobistym i neuroplastycznością jasno pokazują, że uczymy się i zmieniamy przez całe życie. Nasz mózg nie zna pojęcia „za późno”. Zna za to powtarzalność, uważność i intencję.
Pytania coachingowe do refleksji:
- Gdybym nie czekała na idealny moment, co mogłabym zacząć już teraz?
- Jakiej zmiany najbardziej potrzebuję na tym etapie życia?
- Co dziś jest dla mnie ważniejsze niż rok temu?
Marzenia zamiast presji
Zamiast listy sztywnych postanowień warto spojrzeć na marzenia jak na kompas, a nie obowiązek do spełnienia. Marzenia pokazują kierunek zgodny z naszymi wartościami, a nie tylko konkretne wyniki. Rozwój nie polega na nieustannym poprawianiu siebie. Często polega na lepszym słuchaniu siebie, większej łagodności wobec własnych ograniczeń oraz stawianiu małych, realnych kroków.
Pytania coachingowe do refleksji:
- Kim chcę się stawać, niezależnie od okoliczności?
- Jak chcę się czuć w swoim życiu za kilka miesięcy?
- Jakie małe działanie mogłoby dziś przybliżyć mnie do tego stanu?
Zmiana nie ma daty ważności
Nie musisz czekać na nowy rok, nowy miesiąc ani lepszy moment. Każdy dzień jest dobrym momentem, by zawrócić z drogi, która już nie służy. Możesz spróbować inaczej i pozwolić sobie marzyć, nawet jeśli wcześniej coś się nie udało.
Marzenia nie mają terminu ważności. Rozwój nie ma jednego właściwego scenariusza. A zmiana nie zaczyna się w kalendarzu, zaczyna się od decyzji, że chcę żyć bardziej w zgodzie ze sobą.
Jeśli czytając ten tekst poczułaś, że coś w Tobie się poruszyło, być może to właśnie jest Twój moment, nie idealny jednak wystarczająco dobry.
Jeżeli jednak w dalszym ciągu borykasz się z oporem zapraszam na 20-minutową sesję zapoznawczą. Razem znajdziemy Twoją drogę.
Kasia – Trenerka Rozwoju
Twoja przewodniczka w odkrywaniu siebie